Z niemieckich mroków do włoskiego światła

Kurt Flasch
 
Kurt Flasch

W 1998 roku ukazała się książka Kurta Flascha Nikolaus von Kues. Geschichte einer Entwicklung (Mikołaj z Kuzy. Historia rozwoju). W ten sposób znany niemiecki historyk filozofii, specjalista od filozofii starożytnej i średniowiecznej, po ponad dwudziestu latach od napisania Die Metaphysik des Einen bei Nikolaus von Kues powracał do Mikołaja z Kuzy. Jego nowa książka różni się jednak znacząco od poprzedniej, przede wszystkim przyjętą metodą. Flasch zrezygnował z ujęcia problematycznego i wybrał metodę analizy genetycznej, omawiającej poszczególne dzieła z uwzględnieniem okoliczności ich powstania. W efekcie powstała potężna i szczegółowa, a zarazem napisana wyjątkowo przystępnym językiem monografia myśli Kuzańczyka: od pierwszych kazań aż po ostatnie dzieło De apice theoriae

Kurt Flasch „Nikolaus von Kues. Geschichte einer Entwicklung”

Przyjęta metoda pozwala autorowi zaprezentować szeroki kontekst historyczno-geograficzny. Flasch pisze  o okolicznościach, w jakich Kuzańczyk pisał swoje dzieła, o ich bezpośredniej genezie, ale też o kulturowo-politycznym tle ówczesnych czasów. Ważniejsze jest jednak, że myśl Mikołaja z Kuzy została przedstawiona w aspekcie dynamicznym. Flasch pisze wprost, że nie widzi u Kuzańczyka żadnego systemu filozoficznego, ale raczej myśl w rozwoju (die Entwicklung), filozofię pojmowaną jako drogę. Akcentowanie owego dynamizmu prowadzi do skupienia się na zmianach i przełomach, chociaż autor uczciwie wskazuje również te elementy Kuzańczykowej filozofii, które mają charakter stały. 

Najbardziej kontrowersyjny element książki Flascha dotyczy wyodrębnienia dwóch etapów w rozwoju myśli Kuzańczyka. Pierwszy miałby charakteryzować się zbytnim wydestylowaniem jedności z wielości, istoty z rzeczy istniejących, substancji z podmiotów substancji itp., czyli nadmiernym skupieniem się na tym, co niepoznawalne. Jego konsekwencją miałoby być zanegowanie możliwości poznania i szukanie ratunku w teologii negatywnej. Kurt Flasch widzi przełom w myśli Kuzańczyka około roku 1450. Jego przejawem jest większe zainteresowanie kardynała rzemiosłem, sztuką, światem fizycznym, które stają się sposobem poznania tego, co wcześniej wydawało się niepoznawalne. Ten przełom Flasch opisuje w bardzo plastycznych kategoriach przejścia z ciemności do światła, z mrocznego niemieckiego mistycyzmu do świetlanego włoskiego humanizmu.

Monografia Flascha mimo swojej monumentalności budzi pewne zastrzeżenia. Sformułował je m.in. William Hoye, który uznał, że Flasch przeinaczył obraz Mikołaja z Kuzy, próbując widzieć w nim tylko filozofa i nie doszacowując znaczenia wiary chrześcijańskiej dla jego myśli, co doprowadziło do zaniedbania Kuzańczykowej eschatologii i problemu Bożej chwały.

Być może wynika to również z tego, że Flasch zrezygnował z odniesień do kazań. Paradoksalnie, zadeklarował we wstępie, że jedną z przyczyn, dla których zdecydował się na nową monografię myśli Kuzańczyka, było rozpoczęcie wydania krytycznego Sermones. Miały one pozwolić na przedstawienie filozofii Mikołaja z Kuzy w nieco innym świetle, choć z zastrzeżeniem, że „pisma filozoficzne mają pierwszeństwo”. Okazuje się jednak, że kazania (analizuje zresztą tylko te wczesne, do 22 włącznie) służą Flaschowi do przedstawienia owej ciemnej strony Kuzańczyka, który straszy diabłem i wzywa do wyplenienia błędów mieczem i ogniem. Przypominają się tutaj słowa samego autora ze wstępu, gdzie docinał recenzentom, którzy nie czytają całych książek, a już na pewno ich drugiej części. Trudno się oprzeć wrażeniu, że sam Flasch w ten sposób czytał kazania. Pierwszy rozdział poświęca wprawdzie analizie kilku Sermones, ale później niemal w ogóle się do nich nie odwołuje.

Skomentuj

Your email address will not be published.