Uprawianie ogrodu

 

Nie jestem jeszcze dobrym ogrodnikiem. Zamiłowanie do hodowania i pielęgnowania roślin jest moją względnie świeżą pasją, gdyż wcześniej nie miałam do tego żadnej sposobności. Mój ogród dopiero w tym roku jakby zaakceptował moje starania i odpłacił mi niezwykłą bujnością. Uprawa roślin niewątpliwie uczy pokory. Wymarzyliśmy sobie piękny układ roślin, kupujemy nowe krzewy, paczuszki z nasionkami i cebulkami a często spotyka nas zawód: rośliny przemarzają, te nasionka, które zostały posiane, gdzieś giną i wyrasta coś, czego w ogóle nie zaplanowaliśmy. Trzeba się też nauczyć tego, jakie rośliny lubią towarzystwo innych roślin, czy tolerują miejsca mocno nasłonecznione, czy też wolą raczej cień. Muszę przyznać, że wciąż się tego uczę i popełniam tu często kardynalne błędy. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze nieustanna konieczność czuwania nad tym, by chwasty nie zagłuszyły kiełkujących roślin. Często można przecież pomylić taką młodą drobinkę z podstępnym perzem. Ważne jest tu jednak, aby być wytrwałym, aby nie zniechęcać się przeciwnościami ufając w mądrość natury. Zwłaszcza gdy można przeczytać taką piękną zachętę:

„Stwarzaj i pielęgnuj własną duszę jak ogród, uważaj na pory roku swojego życia, kiedy jest czas pielenia, zbierania chwastów i nawożenia, uważaj też na inną porę, kiedy wszystko rozkwita w twojej duszy, staje się wonne i bujne, i jeszcze na inną, kiedy wszystko więdnie, i tak też jest dobrze, i jeszcze na całkiem inną, kiedy śmierć zasypie wszystko i przykryje swoim białym płaszczem. Rozkwitaj i giń jak ogród: ponieważ wszystko jest w tobie. Wiedz tedy: ty jesteś równocześnie ogrodem i ogrodnikiem” (S. Marai, Sól i pieprz, tł. F. Netz, Warszawa 2011, s. 232).

Agnieszka Kijewska

telefon 008 telefon 006

2 Comments

  1. by Barbara Grondkowska on 10 czerwca 2015  13:48 Odpowiedz

    "Pomyśl o drzewie, które ma życie roślinne i rośnie, i wegetuje, i zapuszcza korzenie w ziemi. Jednak jego siła nie pochodzi z ziemi, lecz z Boga, ponieważ jest ono z Boskiego szczepu. Ten ukryty w drzewie szczep czyni owoc „według swego rodzaju” (Rdz 1,21). Kto zimą może zobaczyć płodność drzewa? I kto wiosną, gdy wszystkie drzewa wyglądają tak samo, może poznać, czy przyszły owoc będzie dobry? Chyba że pozna po tym, że drzewo wydało pąki. Lecz kiedy przychodzi ziemskie lato i owoc oddziela się od gałęzi albo pnia, wtedy się go zbiera i widać, jaki jest. To samo można powiedzieć o człowieku, który pochodzi od Adama i ma przynosić owoc obfity (Mt 13,8; J 12,24)" (Mikołaj z Kuzy, Kazanie XCVIII, 3). Życzę powodzenia w pracy ogrodnika :)

  2. by Agnieszka Kijewska on 10 czerwca 2015  16:46 Odpowiedz

    Dzięki, to bardzo piękny tekst. Życzę sukcesów w pracy nad Kazaniami.

Skomentuj

Your email address will not be published.