Chrystologia Kuzańczyka

 

Rudolf Haubst pisał, że chrystologia Kuzańczyka przewyższa nie tylko koncepcje z czasów autora, ale też niemal wszystkich współczesnych teologów. Rzeczywiście, Mikołaj z Kuzy w oryginalny sposób zastanawia się nad problemami wcielenia i odkupienia, rozważa udział Słowa w stworzeniu, widzi w Chrystusie przykład najdoskonalszej realizacji natury ludzkiej. Postać Chrystusa jest jednak dla Kuzańczyka czymś więcej niż jednym z tematów. Jest to klamra, która spina wszystkie wątki jego filozofii i punkt dojścia, na którym kończy się poszukiwanie prawdy.

O oświeconej niewiedzy Mikołaj z Kuzy pisze, że Chrystus jest zwornikiem między Bogiem a stworzeniem, czyli między nieskończonością a skończonością. Finiti ad infinitum nulla est proportio ­– “nie ma żadnego odniesienia tego, co skończone, do nieskończonego”. Boska rzeczywistość jest tak dramatycznie odmienna od naszej, że nie można ich nawet porównać. Jak zatem nieskończony Bóg mógł stworzyć skończony świat? Jak może nadawać mu stale istnienie, czuwać nad nim? Jedyną możliwą odpowiedzią jest wcielenie. Chrystus jest zatem zwornikiem całej filozofii Mikołaja z Kuzy, pozwalającym przezwyciężyć problem braku relacji między skończonym a nieskończonym. Jest On finis et ultimitas creationis, wypełnieniem stworzenia. Jest wreszcie Deus revelatus – objawicielem ukrytego Ojca.

Kazanie CCIV stwierdza wprost, że bez Chrystusa nie można ani Boga zobaczyć, ani oddać Mu chwały. Kazanie CLIV głosi, że skończony człowiek nie może dotknąć (attractare) nieskończonego Boga. Zatem aby znieść przeszkody w dotarciu do siebie, Bóg się wcielił, jednocząc ludzki intelekt z Boską naturą, co umożliwiło poznanie Boga. Gdyby nie wcielenie, chwała Boża pozostałaby nieodkryta.

Postać Chrystusa ma także znaczenie epistemologiczne. Ponieważ cała nasza wiedza to zaledwie coniectura, nie jest ona w stanie stworzyć więzi z Bogiem. Dlatego również w poznaniu potrzebne jest pośrednictwo Boga-człowieka. Konsekwencją nawiązanej relacji z Chrystusem jest określona postawa, którą Kuzańczyk nazywa christiformitas, polegająca na duchowym upodobnieniu się do Chrystusa, czyli w istocie na odnalezieniu odwiecznego podobieństwa człowieka do Boga. Podmiot poznający musi upodobnić się do przedmiotu poznania i stać się deiformitas, a sposobem na osiągnięcie tego jest christiformitas jako droga rozwoju duchowego. Ponieważ Bóg przewyższa ludzki intelekt, potrzebny jest pośrednik, który będzie reprezentował jednocześnie Boską i ludzką naturę. Dlatego postulat naśladowania Chrystusa jest jednocześnie drogą do osiągnięcia pełni człowieczeństwa.

Wątki chrystologiczne pojawiają się w wielu pismach Mikołaja z Kuzy:

  • O oświeconej niewiedzy trzecia księga przedstawia Chrystusa jako zarazem absolutne, jak i skontrahowane maksimum, byt, który łączy w sobie absolutne maksimum Boga i skontrahowane maksimum kosmosu. Okazuje się, że unia hipostatyczna wynika ze struktury rzeczywistości, gdyż to natura ludzka (jako mikrokosmos) w szczególny sposób nadaje się do tego, aby łączyć Boga ze światem.
  • O grze kulą – Chrystus jest środkowym punktem, do którego zmierza metaforyczna kula w grze, czyli ludzka dusza. Jest także drogą, która prowadzi do tego celu.
  • O możnobycie – Chrystus jest objawicielem (ostensor) niewidzialnego Ojca, a jedyną drogą do Boga jest stanie się christiformis.
  • O widzeniu Boga punktem wyjścia traktatu jest kontemplacja ikony oblicza Chrystusa. Tekst rozwija temat poznania Boga i Bożego synostwa (filiatio), dla którego znowu punktem odniesienia jest Syn Boży.
  • O Bożym synostwie traktat opiera się teologii Janowej i omawia przebóstwienie człowieka w odniesieniu do Słowa Bożego. 

 

Skomentuj

Your email address will not be published.